Pan Zielony powstał jeszcze w Hiszpanii, zrobiony na kształt mojej słomkowej panamy. Wykończyłam go dopiero teraz, tym co było na stanie czyli niebieskim szyfonem i woalką.
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu chroni prawo autorskie. Wszystkie fotografie, oprócz podpisanych inaczej, są własnością autora. Kopiowanie, przetwarzanie, użytek bez jego zgody są zabronione.
14 komentarze:
ale czad! superowy :)
fajny fajny
a na sucho czy na mokro go tłukłaś? :--)
Świetny,śmieszny kapelutek:)
Miszek: Zawsze na mokro, zbyt krwawe jest dla mnie filcowanie na sucho.
Rewelacja!
I am smiling, cheers Marie
rewelacja! koncept godny pozazdroszczenia.
piękny. Idealny na jesienne dni ;) Zapraszam do siebie na miedzynarodowy konkurs ;)
Świetny kapelutek. Widzę, że malutkie nakrycia głowy są teraz na czasie. Hmmm, może czas się za nie wziąć...
Pan Zielony bardzo sympatyczny :)))
Jaki fajniusi!
Ponoc zielony i niebieski się gryzą a na Twoich fotkach kolory tworza zgrany duet. Fajny :)
Jest piękny....widze, że bardzo ciekawe rzeczy robisz...
jaaa nie ogarniam! :D jak się takie cuda robi to nie mam pojęcia
Prześlij komentarz