Ostatnio spodobały mi się czerwone brochy, połączenie czerwieni bladej i intensywnej oraz bordo. Chyba dlatego że jesienią królował fiolet i jakoś zatęskniło mi się za czerwienią, za zielenią z resztą też. Strasznie spodobały mi się też filcowe golfy, ale jeszcze nie udało mi się wyczarować nic fajnego.
wtorek, 5 stycznia 2010
cze...cze...czerwony!
Ostatnio spodobały mi się czerwone brochy, połączenie czerwieni bladej i intensywnej oraz bordo. Chyba dlatego że jesienią królował fiolet i jakoś zatęskniło mi się za czerwienią, za zielenią z resztą też. Strasznie spodobały mi się też filcowe golfy, ale jeszcze nie udało mi się wyczarować nic fajnego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







0 komentarze:
Prześlij komentarz